piątek, 22 maja 2015

Byliśmy łgarzami- E. Lockhart


Tytuł: Byliśmy łgarzami

Autor: E. Lockhart
Ilość stron: 240

"Milczenie to warstwa ochronna, zabezpieczająca przed cierpieniem"

Cadence jest wnuczką bogacza, który ma własną wyspę. Na tej właśnie wyspie dziewczyna i jej kuzyni spędzają wakacje. Pewnego lata razem z ciotką Cadence i jej nowym partnerem przybywa chłopiec. Indiański chłopiec. To nie do pomyślenia. Wspaniała rodzina Sinclairów nie zadaje się przecież z ludźmi, którzy nie są idealni. A mimo wszystko chłopiec przyjeżdża na wyspę w każde wakacje i spędza je z Cadence i jej kuzynostwem. Tworzą zgraną paczkę przyjaciół. Aż do tragicznego piętnastego lata...

W ostatnich tygodniach dużo słyszałam o powieści "Byliśmy łgarzami", więc postanowiłam się z nią zapoznać. I co z tego wynikło? A no nic. Książka mnie nie porwała, nie zachwyciła ani nie zapadła w pamięć. Zapewne za rok nie będę już pamiętała o czym ona była. Mimo okładkowej rekomendacji Johna Greena, nie okazała się być tak wspaniała, jak niektórzy mówili. Nie ukrywam, że w pewnym momencie powieści trochę się pogubiłam. Ale przede wszystkim czuję smutek, bo to mogła być naprawdę świetna książka. Trochę tajemnic, trochę zagadek i przemyśleń życiowych do tego bardziej dopracowane postacie i mielibyśmy świetną powieść młodzieżową. Podczas czytania nasunął mi się tylko jeden wniosek, że życie bogatych ludzi tylko z pozoru wydaje się piękne. Mają wszystko, ale brak im najważniejszego: miłości. Są materialistami, więc na uczucia nie mają już czasu. Do tego główna bohaterka, Cadence, mnie irytowała. "Byliśmy łgarzami" jest powieścią przeciętną, pisaną jakby "na szybko", ale jednak wywołała u mnie uczucie pewnego rodzaju przygnębienia i skłoniła do refleksji nad tym, czy rzeczy materialne są aż tak ważne.
Moja ocena: 4/10
A Wy co sądzicie o książce E. Lockhart?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz