niedziela, 17 maja 2015

Fałszywy książę- Jennifer A. Nielsen


Tytuł: Fałszywy książę

Autor: Jennifer A. Nielsen
Ilość stron: 392

"Nie boję się już diabłów, bo najgorszy z nich mieszka w moim domu!"

W dalekiej krainie zwanej Carthyą, zanosi się na wojnę domową. Aby temu zapobiec, pewien arystokrata postanawia osadzić na tronie chłopca, który udawałby zaginionego przed laty księcia Jarona. W tym celu jeździ do sierocińców w całym kraju, skąd zabiera młodzieńców, którzy mogliby wcielić się w rolę przyszłego króla. Jednak główny bohater powieści, Sage, przeczuwa, że arystokrata nie ma do końca czystych intencji. 

Z nadzieją sięgnęłam po "Fałszywego księcia" w celu uspokojenia swoich nerwów po nieszczęsnej powieści "Mercy. Miłosierna" (recenzja TUTAJ, jakby ktoś chciał poczytać). I nie zawiodłam się! "Fałszywy książę" spełnił moje oczekiwania i jestem zachwycona książką pani Nielsen. Głównego bohatera nie sposób nie polubić. Bystry i chytry Sage jest postacią bardzo charakterystyczną. Ma cięty język i jest zaradny, chociaż trochę lekkomyślny. Jednak w końcu to 14-latek, więc nie można od niego za dużo wymagać. Fabuła jest świetna. Praktycznie w każdym rozdziale są odkrywane jakieś tajemnice, co sprawia, że czytelnik trwa w stanie ciągłego napięcia i oczekiwania. Kolejnym atutem "Fałszywego księcia" są krótkie rozdziały, składające się z dosłownie kilku stron. Dla mnie było to bardzo wygodne, bo należę do tych czytelników, których "dziwactwem" jest przerwanie czytania dopiero gdy rozdział się skończy. Zresztą akcja była wartka, bez zbędnego przynudzania. I kolejny plus dla pani Nielsen za ograniczony wątek miłosny. Niby się coś zaczęło dziać między Sage a jedną ze służących, ale jednak to jeszcze nie to. Nie ma tu żadnych miłosnych wyznań czy czegoś podobnego. I bardzo za to autorce dziękuję! Bardzo mi się to spodobało, jednak jeśli ktoś liczy na wielką miłość w tej powieści, to się rozczaruje. No chyba, że się ten wątek rozwinie w kolejnych częściach. Ogólnie "Fałszywy książę" jest bardzo charakterystyczną powieścią, od której czuć przygodą i emocjami. A do tego dochodzi jeszcze lekki styl pisania autorki. Nic tylko polecać! Koniecznie napiszcie w komentarzach, co sądzicie o "Fałszywym księciu" :)
Moja ocena: 8/10

Utwór "Let it rock" skojarzył mi się z głównym bohaterem, Sagem. Miłego słuchania!



2 komentarze:

  1. Narobiłaś mi ochoty na tę książkę. Dziękuję bardzo :)

    OdpowiedzUsuń