sobota, 25 lipca 2015

Dynasta Tudorów. Król, królowa i królewska faworyta- Anne Gracie

Tytuł: Król, królowa i królewska faworyta
Autor: Anne Gracie
Ilość stron: 367


"Gdy koło fortuny wynosi kogoś na szczyt, droga potem wiedzie tylko w jedną stronę"

Anglią włada młody Henryk VIII. W kraju szerzą się zamieszki na tle religijnym, a na scenie politycznej bezustannie zmieniają się sojusze. Mimo to król całą swoją uwagę skupia na rozwodzie z Katarzyną Aragońską. Sprawa ta nie cierpi zwłoki, ponieważ Henryk nade wszystko pragnie mieć syna, a w jego życiu pojawiła się właśnie piękna Anna Boleyn- kobieta, w której rękach może leżeć przyszłość dynastii.


Swojego czasu chętnie oglądałam serial historyczny pod tytułem "Dynasta Tudorów". Jednak w pewnym momencie dowiedziałam się o istnieniu powieści, które zostały napisane na podstawie scenariusza tejże produkcji. Nie było więc innego wyjścia, niż zaprzestać oglądania serialu na pierwszym sezonie i sięgnąć po książki. Chociaż zdobyłam dwa pierwsze tomy trylogii już dawno, to dopiero teraz postanowiłam sięgnąć po część pierwszą, czyli "Król, królowa i królewska faworyta". Nawet nie spodziewałam się, że książka będzie równie ciekawa jak serial. Akcja pędzi, a ze stron buchają emocje. Tego mi było trzeba! Jedynym mankamentem powieści były braki opisów niektórych postaci. Gdybym nie obejrzała wcześniej kilki odcinków serialu, to miałabym problemy z wyobrażeniem sobie wyglądu postaci. Tym, którzy będą czytać "Dynastię Tudorów" przed obejrzeniem produkcji, może być przez to ciężko. Niemniej jednak, powieść wypada ogólnie zadziwiająco dobrze. Bardzo podobało mi się to, że autorka wszystkie fakty historyczne wyłożyła z prostotą, przez co nawet osoba, która nie przepada za historią łatwo może odnaleźć się w czytanym temacie i nie zanudzić się również przy tym na śmierć. Czytając teraz opinie użytkowników LC na temat "Króla, królowej i królewskiej faworyty", zauważyłam, że niektórzy czują się zawiedzeni tą pozycją oraz tym, jak autorka zdawkowo opisała losy bohaterów. Ja jednak powiem, że w tym wypadku ten "minimalizm" przypadł mi do gustu. Oczywiście oprócz potraktowania po macoszemu opisów wglądu postaci. Tego się nie da wybaczyć. Moim zdaniem jednak jest lepszy ten "minimalizm", niż nikomu niepotrzebne opisy rodem z "Nad Niemnem", które sprawiają, że zasypiam przy lekturze. Anne Gracie kierowała się zasadą "Opisuję mało ale za to konkretnie i tylko najistotniejsze fakty". I bardzo dobrze! Kiedy oglądałam serial, nie lubiłam postaci Anny Boleyn, a czytając książkę , o dziwo, polubiłam ją. Nie wiem za co i dlaczego, ale teraz patrzę na jej osobę bardziej przychylnym okiem. Pewnie pomyśleliście, że skoro nie lubiłam Anny, to byłam po stronie królowej Katarzyny. Rozczaruję Was i powiem: nie. Kasia w serialu była taka biedna i pokrzywdzona, do tego jeszcze pokazywała jaka ona jest nieszczęśliwa i pozowała na świętą. I tak jak to było w przypadku Ani, polubiłam również niekochaną już przez Henryka królową. Muszę stwierdzić, że w zasadzie, to byłam rozdarta. Z jednej strony kibicowałam młodej Annie, a z drugiej żal było mi zrozpaczonej Katarzyny. Jestem ciekawa kolejnej części "Dynastii Tudorów", dlatego też zapewne już niebawem po nią sięgnę. Tymczasem polecam Wam "Króla, królową i królewską faworytę" z czystym sumieniem!
Moja ocena: 7/10


4 komentarze:

  1. Oglądałam serial i podobał mi się, chociaż muszę przyznać, że nie poznałam wszystkich odcinków, mimo wszystko ta produkcja nie ujęła mnie, aż tak bardzo, chociaż lubię ten okres średniowiecza :) Postać samego Henryka jest fascynująca. Po książkę raczej nie sięgnę, nie czytuję tytułów na podstawie scenariusza.

    http://leonzabookowiec.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tego serialu. Po raz pierwszy o nim słyszę. Może dlatego że nie lubię ich oglądać. Raczej nie sięgam po książki na podstawie serialu, wiec ta pozycja nie znajdzie się na mojej liście do przeczytania.

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka chyba nie dla mnie, ale jestem ciekawa opinie o "dziewczynie z powstania" sama mam ja na uwadzchoć jeszcze się zastanawiam :)

    http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/?m=0

    OdpowiedzUsuń
  4. o jeju,bardzo lubię ten serial,ale nie miałam pojęcia,że jest taka książka!ależ mnie zaintrygowałaś!muszę ją gdzieś upolować...! :D

    pozdrawiam i dziękuję za nominację do LBA ! :)

    http://marcepanowerecenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń