czwartek, 16 lipca 2015

Historia prawdziwa kapitana Haka- Pierdomenico Baccalario

Tytuł: Historia prawdziwa kapitana Haka
Autor: Pierdomenico Baccalario
Ilość stron: 316

"Życie nie powinno być celem samo w sobie"


28 kwietnia 1829 roku w Windsorze rodzi się nieślubny syn króla Jerzego IV. Niemowlę i jego matka muszą natychmiast opuścić dwór. Dziecko otrzymuję imię James. Chłopak wchodzi na pokład statku, gdy ma zaledwie trzynaście lat i od tego momentu rozpoczyna życie pirata. Ma przy sobie stary zegarek, który jest kluczem do jego przeszłości.

Na "Historię kapitana Haka" nie miałam większej ochoty. Po prostu zobaczyłam ją na półce w bibliotece i dodałam do mojego stosu książek. Nie spodziewając się niczego oszałamiającego, zaczęłam czytać. I jakże zostałam mile zaskoczona. Powieść wciągnęła mnie już od pierwszych stron. Bądź, co bądź, początek jest niezwykle interesujący. I nie tylko początek! Cała historia ma w sobie pewnego rodzaju magnetyzm, przez co trudno oderwać się od lektury. Nie sposób nie polubić głównego bohatera. Bohater poszukuje samego siebie. Docieka, kim tak naprawdę jest i kim jest jego ojciec. Im starszy jest James, tym więcej dowiaduje się on o swojej przeszłości i pochodzeniu. A wszystko dzięki pewnej Florence. Razem z głównym bohaterem chodzimy najpierw po ulicach bajkowych Indii, a gdy chłopak kończy trzynaście lat, wsiadamy razem z nim na pokład statku. I tak zaczyna się nasza morska przygoda. Błądzimy w dżungli i walczymy z piratami. "Historia kapitana Haka" tak bardzo pobudziła moją wyobraźnię, że miałam wrażenie, iż cofnęłam się w czasie do mojego dzieciństwa, kiedy to zaczytywałam się w książkach takich jak: "W 80 dni dookoła świata", czy "W pustyni i w puszczy". Śledziłam wtedy losy bohaterów z zapartym tchem i odkrywałam razem z nimi nowe zakątki świata. Myślałam, że te dni już przepadły. I właśnie natrafiłam na "Historię kapitana Haka", która okazała się być wehikułem czasu. To tylko dowodzi tego, że po powieść pana Pierdomenico Baccalario mogą sięgnąć też starsi, aby przypomnieli oni sobie beztroskie chwile dzieciństwa. Poza tym książka jest napisana lekko. Nie miałam też wrażenia "pogubienia się" w fabule. Oprócz tego autor zdecydował się na krótkie rozdziały, przez co (jak już wcześniej pisałam) książkę się pochłania. Jednak tym, co jest w tej powieści najciekawsze to nowe spojrzenie na kapitana Haka. Któż nie kojarzy tej postaci z filmów animowanych Disney'a? Tam przedstawiono go, jako wroga Piotrusia Pana. A w książce pana Bacallario? Tutaj po prostu została przedstawiona (jak sam tytuł wskazuje) historia kapitana Haka. Od jego narodzin, aż do poważnego wieku lat pięćdziesięciu. A co się tyczy Piotrusia Pana, to ciekawe wyjaśnienie możemy przeczytać pod koniec powieści. Tym, co dodaje książce jeszcze więcej magii, jest przepiękne wydanie, które od razu skojarzyło mi się z opasłymi wydaniami zbiorów baśni. Można się zakochać. "Historia kapitana Haka" jest pozycją godną uwagi. Polecam!
Moja ocena: 8/10
PS W końcu jakaś książka, która mi się spodobała :D

7 komentarzy:

  1. Hmm, nie czytałam, ale poszukam w bibliotece. Może mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze nominowałam cie do tagu :) http://asik-recenzje.blogspot.com/2015/07/summer-book-tag.html

      Usuń
  2. Cieszę się, że w końcu odbiłaś się od "czytelniczego dna" i natknęłaś się na satysfakcjonującą lekturę ;) Oby takich lektur na Twoim czytelniczym koncie było więcej ;)
    Jeśli natomiast chodzi o mnie, to być może przeczytam, jak tylko spotkam ją na swojej ścieżce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się cieszę. Ale mam kilka następnych recenzji do opublikowania. Niestety, kolejne gnioty ;/

      Usuń
  3. Mam tę książkę :). Czytałam ją rok temu na wakacjach. To był dopiero klimat! Ja, słońce, morze, rybki i kapitan Hak! Szkoda mi tylko tego, że nie zostały opisane jego morskie wojaże.

    Książka jest przepięknie wydana (prawda?) , jedna z lepszych okładek jakie można zobaczyć u mnie na półce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, zazdroszczę Ci, że ją masz! Nie chcę jej oddawać do biblioteki :D

      Usuń
  4. Czytałam "Kod Królów" tego autora, a ta książka wydaje się jeszcze bardziej zachęcająca. Może niedługo po nią sięgnę :)
    Nominowałam Cię do tagu ;) Szczegóły tutaj: http://booksbyshadow.blogspot.com/2015/07/przysowiowy-tag.html

    OdpowiedzUsuń