środa, 8 lipca 2015

Obca- Diana Gabaldon

Tytuł: Obca
Autor: Diana Gabaldon
Ilość stron: 712

Jest rok 1945. Claire Randall, pielęgniarka pracująca w czasie wojny w szpitalu polowym, wraca z frontu i spędza z mężem wakacje w Szkocji. W czasie spaceru natrafiają na kamienny krąg. Claire dotyka głazu i… zostaje przeniesiona do roku 1743. Dostaje się w sam środek intryg właścicieli ziemskich i knowań szpiegów. Czy uda się jej przetrwać w świecie pełnym niebezpieczeństw?

"- Czy jesteś czarownicą? 
Zagapiłam się na niego z otwartymi ustami.
- Czaro... wnicą...? Pytasz poważnie?
Miałam rażenie, że to jakiś żart. Jamie chwycił mnie za ramiona i spojrzał mi w oczy z hipnotycznym napięciem.
- Muszę to wiedzieć, Claire! Błagam, powiedz!
- A gdybym była? (...) Czy nadal byś za mnie walczył?
- Poszedłbym za tobą na stos!- rzucił zapalczywie- I do piekła, gdybym musiał."

Nie ma chyba osoby, która w ostatnim czasie nie natknęła się na powieść pod tytułem "Obca". Ze mną nie było inaczej i w końcu dałam się skusić na zakup własnego egzemplarza. Byłam zaciekawiona,bo nie czytałam jeszcze nigdy powieści, która toczyłaby się w przeszłości w Szkocji. Zaczęłam czytać, a akcja się rozkręcała, rozkręcała, rozkręcała. I się rozkręcić jakoś nie mogła. Zaczęłam się nudzić i patrzeć na powieść Diany Gabaldon coraz bardziej niechętnie. W końcu się jednak przemogłam i czytałam dalej. I wiecie co? Bardzo dobrze zrobiłam, nie rzucając tej książki w kąt po przeczytaniu zaledwie 100 stron. Może i na początku trudno było mi się wgryźć w fabułę, ale kiedy Claire trafiła już do XVIII-wiecznej Szkocji, akcja zaczęła pędzić i zaczęło się dziać. A działo się bardzo dużo. I tak jak na początku lektury się nudziłam, tak potem nie mogłam się od "Obcej" oderwać. Przede wszystkim za sprawą relacji Claire z Jamiem, młodym Szkotem. Tak właściwie to czyny tej dwójki bohaterów napędzają dalszą fabułę. Jamiego bardzo polubiłam, chociaż czasem przynudzał, bo chyba ze dwieście razy wracał do swojego dzieciństwa i opowieści o tym, jak to ojciec wymierzał mu (zasłużone) kary. Główna bohaterka, czyli Claire, okazała się być sympatyczna, Przynajmniej wszystkie jej działania i decyzje były uzasadnione. Ogólnie postać na plus. Cała powieść jest świetnie skonstruowana. Wątki przeplatają się ze sobą tak, że czasem aż się dziwiłam, jak autorka umiała to wszystko ze sobą połączyć. Ale około pięćsetnej strony wszystko zaczęło się psuć. Fabuła się posypała i z ciekawej, zmieniła się w dziwną i w pewien sposób odrażającą. Nie chcę nawet o tym wszystkim pisać bo po pierwsze: chcę o tym zapomnieć, a po drugie: nie chcę spoilerować tym, którzy "Obcej" jeszcze nie czytali. Moim zdaniem zakończenie można by całkiem inaczej poprowadzić. Mimo wszystko, jednak doczytałam, a jedno z ostatnich zdań okazało się sporym zaskoczeniem, które sprawiło, że zapomniałam o wcześniejszych wydarzeniach, które niezbyt przypadły mi do gustu i chcę sięgnąć po "Uwięzioną w bursztynie". Co jak co, ale Diana Gabaldon wie, jak zachęcić czytelnika do przeczytania kolejnych tomów serii! Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że druga część będzie utrzymana w klimacie "Obcej", czyli że będą jakieś tajemnice, czarne charaktery, które trzeba pokonać i co najważniejsze: Szkocja! Podobało mi się to, jak autorka ukazała w swojej powieści  ten kraj w XVIII wieku. Od sposobów leczenia do ludowych wierzeń. Tym jestem zauroczona. I powiem Wam nawet więcej: zaczęłam się interesować historią Szkocji oraz jej kulturą. Mimo niezbyt zachęcającego początku i trochę dziwnego końca, całokształt wypada zadziwiająco dobrze. Przeczytajcie powieść Diany Gabaldon, chociażby dla Jamiego. Lub po prostu po to, by zaspokoić swoją ciekawość względem tej książki. Nudzić się na pewno nie będziecie!
Moja ocena: 7/10

A jak jest u Was z "Obcą"? Macie co do niej jakieś plany? A może już jesteście po lekturze?

Chyba jasnym jest, że czytając o Szkocji, należy słuchać jedynie dźwięku dud? :)


10 komentarzy:

  1. Książka znajduję się w moich czytelniczych planach na wakacje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam okazji, ale kto wie. Może kiedyś po nią sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie sądziłam, że to takie tomiszcze ;) Rzeczywiście fajnie się zapowiada mimo tego wadliwego początku, ale nie jestem pewna czy odnalazłabym się w niej. Nie wiem, być może po nią kiedyś sięgnę. W każdym razie nie skreślam jej definitywnie ;)

    http://czytelnicze-turbulencje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, "Obca" ma 712 stron, czyli do najcieńszych nie należy, ale chyba 6 lub 7 tom ma stron 1200. Jejku. Aż się boję, ale z drugiej strony jestem tak strasznie ciekawa co dalej z Jamiem i Claire ♥

      Usuń
  4. Ja już jestem przy 4 tomie sagi : Jesienne Werble, znowu mam przestój , te książki są bardzo ciekawe , ale wszystkie chyba mają takie momenty, że nie chce się tego już czytać, albo się nie podoba nam w jakim kierunku zmierza akcja, nie brak i momentów drastycznych, szokujących, a później się do tego i tak wracać chce, magia książki. Fakt, autorce trzeba pogratulować fantazji.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam jeszcze tej książki ale może kiedyś do niej sięgnę! :)

    http://reading-my-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Akurat wiek XVIII i okres około-drugiej-wojny-światowej to moje "ulubione" okresy, nie licząc lat 50./60. XX w. Wydaje mi się, ze siostra ostatni opowiadała mi o serialu, który miał bardzo podobną fabułę do treści książki, którą czytałaś. Nie pamiętam niestety jak nazywał się serial... kojarzysz może czy na podstawie "Obcej" nakręcono serial? Kurczę, wydaje się, że to może być książka dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rację. Na podstawie "Obcej" nakręcono serial, a nosi on tytuł "Outlander". Jest świetny! Bardzo polecam, zarówno serial, jak i książkę :)

      Usuń