środa, 5 sierpnia 2015

Dziewczyna ognia i cierni- Rae Carson

Tytuł: Dziewczyna ognia i cierni
Autor: Rae Carson
Ilość stron: 416

"Opancerzam się, sercu każę być kamieniem"

Elisa została wybrana przez Boga. Lecz jest również młodszą z dwóch księżniczek. Tą, która nie dokonała niczego niezwykłego. Teraz, w swoje 16 urodziny, została sekretną żoną przystojnego i światowego króla – króla, którego kraj jest w rozsypce. Króla, który potrzebuje wybrańca, a nie księżniczki-nieudacznika. Ale on nie jest jedynym, który jej poszukuje.

Kiedy zaczęłam czytać „Dziewczynę ognia i cierni” byłam zaskoczona, bowiem cała historia zaczęła się od… ślubu głównej bohaterki z królem innego kraju. Bardzo się zdziwiłam i uznałam, że ta książka nie będzie raczej podobna do tych, które czytałam. I miałam rację. Autorka stworzyła bardzo ciekawą powieść, przy czytaniu której nie można się nudzić. Muszę przyznać, że po przeczytaniu kilkudziesięciu pierwszych stron miałam jednak ochotę odłożyć „Dziewczynę ognia i cierni”. Dlaczego? Dlatego, że główna bohaterka, Elisa, mnie irytowała. Musicie wiedzieć, że nie jest to typowa bohaterka powieści młodzieżowych. Nie. Elisa to jeszcze niedojrzała księżniczka, która, no powiedzmy, lubi sobie podjeść i jej największym problemem jest to, czy kucharz upiekł jakieś ciasto. Na szczęście w końcu nadeszło przełomowe wydarzenie, dzięki któremu Elisa zmienia się nie tylko pod względem fizycznym, ale i psychicznym. Staje się zdecydowaną i odważną, młodą kobietą. Teraz cieszę się, że jednak postanowiłam czytać dalej i dać szansę „Dziewczynie ognia i cierni”, bo teraz wiem, że ominęłaby mnie świetna rozrywka. Nagłe zwroty akcji i świetnie skonstruowani bohaterowie, a przede wszystkim ciekawy pomysł na fabułę to składniki, które dodała do siebie Rae Carson i stworzyła „Dziewczynę ognia i cierni”. Uważam również, że autorka specjalnie przerysowała ten pierwszy obraz Elisy, żeby później czytelnik mógł sobie zdać sprawę, jaką przemianę przeszła dziewczyna i dopiero teraz zaczynam to doceniać. Ale nie tylko o głównej bohaterce zmieniłam zdanie. Alejandro, mąż Elisy, na początku wydawał mi się sympatycznym mężczyzną. Potem uważałam go już tylko za mięczaka. Cosme była w moich oczach wredną dziewuchą. Ale później zaczęłam ją doceniać. I będąc już przy końcu powieści, zorientowałam się, że patrzę teraz inaczej, niż na początku powieści, praktycznie na każdą postać. Śmieszyły mnie jedynie drobne szczegóły. Na przykład to, że Wybrańcy (czyli wybrani przez Boga) nosili magiczne kamienie w pępkach. Jeszcze zabawniejszy był dla mnie sposób, w jaki Elisa walczyła w ostatniej bitwie. Przepraszam, ale nie dało się rozwiązać tego inaczej? Muszę przyznać, że było to dla mnie nawet trochę żenujące. Ale to tylko takie małe szczegóły. Ogólnie „Dziewczyna ognia i cierni” okazała się bardzo ciekawą lekturą i do tego zadziwiająco dobrą, biorąc pod uwagę mój początkowy brak sympatii dla głównej bohaterki. Bardzo polecam!
Moja ocena: 7/10

10 komentarzy:

  1. Zapewne kupię tę książkę dopiero na Targach Książek w Krakowie, ale warto czekać :)

    Pozdrawiam :)
    http://ksiazki-mitchelii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba nie dla mnie, ale nie mowie stanowczego NIE:)
    http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Okładkę trzeba przyznać książce, że ma całkiem ładną, jestem ciekawa jak prezentuje się w środku, myślę, że jednak mogłabym się nie zżyć z główną bohaterką, ale chyba dam kiedyś szansę tej powieści.

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo podoba mi się okładka. I chociażby dla niej musze przeczytać tę książkę.

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę przyznać, że zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki. Okładka jest okropna a książka nie miała zbyt dużego rozgłosu więc miałam mieszane uczucia, ale teraz jestem pewna, ze po nią sięgnę. Mam dosyć schematów!
    Buziaki!
    www.filigranoowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Teraz w planach co prawda mam inne książki, ale być może się przyszłości na nią skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej, napisałam do ciebie maila z prośbą o adres do wysyłki "Skazanych" Alice Hill z Book Tour zorganizowanego przez Izę z bloga Isabel czyta. Jutro muszę wysłać powieść więc mam nadzieję, ze zdążysz mi odpisać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Strasznie mam ochotę przeczytać tą książkę mam nadzieje, że niebawem ją zacznę :)
    świetny blog ♥
    zapraszam do mnie :)
    http://ksiazkiponadniebo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa recenzja muszę to przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń