środa, 9 września 2015

Czas żniw- Samantha Shannon

Tytuł: Czas Żniw
Autor: Samantha Shannon
Ilość stron: 520

"- Niech cię piekło pochłonie.
- Ja już istnieję na poziomie piekła.
- Istniej na tym, który jest jak najdalej od mojego."

Rok 2059. Sajon jest totalitarnym państwem, w którym panuje paniczny strach przed Jasnowidzami, czyli osobami zdolnymi do nawiązania kontaktu z Zaświatami. Jasnowidzem jest również główna bohaterka powieści, dziewiętnastoletnia Paige Mahoney. Dziewczyna mieszka w Londynie, najważniejszej twierdzy Sajonu. Jest wysoko postawionym członkiem Stowarzyszenia, przestępczej organizacji, która czerpie zyski z mim-zbrodni, czyli zakazanego przez prawo jasnowidzenia. Jednak pewnego dnia "wpada" podczas rutynowej kontroli i zostaje wywieziona do tajemniczego miejsca, w którym zostaje poddana szkoleniu. 

O "Czasie Żniw" można usłyszeć wszędzie. Ta książka podbiła serca tysięcy polskich czytelników. Miałam wrażenie, że każdy, oprócz mnie, zna tę powieść. Jednak w końcu dorwałam ją w swoje czytelnicze łapki i zaczęłam czytać. Na początku trudno było mi się wgryźć w fabułę, a wszystko przez ilość nowych terminów i wyjaśnień. Kim są Jasnowidze? Czym jest Sajon? Dlaczego ludzie uważają jasnowidzenie za przekleństwo? Tak, było trudno. Ale postanowiłam czytać dalej i kiedy już przebrnęłam przez 1/3 powieści, nie mogłam się od niej oderwać. Wydarzenia zostały opisane w bardzo ciekawy sposób. Przy czytaniu "Czasu Żniw" nie ma nawet mowy o czymś takim jak nuda. Akcja pędzi, a czytelnik zostaje co chwila zaskakiwany nowymi informacjami. Wizja świata stworzona przez Samanthę Shannon jest przerażająca i nowatorska, ale jednocześnie jakby znajoma. Dlaczego? Dlatego, że niektóre elementy znamy z historii. Świat, w którym żyje Paige, jest niezwykle fascynujący, ale myślę, że żaden czytelnik nie chciałby się w nim znaleźć. Moim zdaniem "Czas Żniw" jest książką trudną. Samantha Shannon nie podaje nam wszystkiego na tacy. Ale przez to autorka skłania nas do myślenia nad pewnymi sprawami. Powieść jest wyjątkowa, chociaż niektóre wątki przewijały się już przez miliony innych dystopii/antyutopii, ale jako całokształt jest jedyna w swoim rodzaju i nie będzie można o niej zapomnieć. Główna bohaterka jest odważna, bierze sprawy w swoje ręce, nie czeka, aż ktoś ją uratuje, potrafi sama o siebie zadbać. I właśnie takie bohaterki lubię. Jeśli chodzi o inne postaci, to muszę przyznać, że każda z nich jest świetnie skonstruowana. No i w końcu Naczelnik. Naczelnik, który jest wspaniały i który jednak nie zdobył jeszcze mojego serca, ale jest na dobrej ku temu drodze. Bardzo go polubiłam i mam nadzieję, że w kolejnych częściach cyklu będzie go dużo. No właśnie, nie mogę się doczekać, aż sięgnę po "Zakon Mimów" i smuci mnie fakt, że kolejne części serii dopiero powstają, a ja będę musiała na nie tak długo czekać. Ale jestem bardzo ciekawa, co Samantha Shannon przygotuje dla czytelników w kolejnych tomach. Muszę przyznać, że tęsknię za Paige i Naczelnikiem, więc będę niedługo musiała sięgnąć po "Zakon Mimów". To co się działo przez 100 ostatnich stron powieści było tak emocjonujące, że nie mogłam przestać myśleć o bohaterach i musiałam już "pożreć" książkę do końca. I chcę więcej! Dajcie mi drugą część serii! Nie mogę się doczekać kolejnego spotkania z bohaterami! To chyba tylko dowodzi tego, jak bardzo "Czas Żniw" przypadł mi do gustu. Bardzo polecam!
Moja ocena: 8/10

6 komentarzy:

  1. Z chęcią się zapoznam z powyższą pozycją.
    Pozdrawiam.
    http://miedzy--stronami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jesteś jedyna. Ja jeszcze nie czytałam Czasów Żniw i ogromnie nad tym ubolewam. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę w końcu zorganizować trochę pieniędzy na tę książkę - po tylu pozytywnych opiniach nie mogę jej sobie odpuścić! :)

    Weronika z lubieduzoczytac.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie czytałam i chyba nie zamierzam ;
    Pozdrawiam :)
    ksiazki-mitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszyscy zachwalają tę książkę więc jak widać muszę się za nią zabrać. Tym bardziej, że twoja recenzja jest bardzo zachęcająca.
    Buziaki
    www.filigranoowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie czekam aż w końcu przyjdzie do mnie wraz z kontynuacją. Twoja recenzja jeszcze bardziej przekonała mnie do przeczytania tej książki.

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń