niedziela, 4 października 2015

Fangirl- Rainbow Rowell

Tytuł: Fangirl
Autor: Rainbow Rowell
Ilość stron: 380

"- Czytałeś książki z serii?
- Widziałem filmy.
Cath tak mocno wywróciła oczami, że aż ją zabolało"


Wren i Cath to siostry bliźniaczki „podobne” do siebie jak ogień i woda. Wren chce w życiu spróbować wszystkiego. Lubi imprezować, randkować i poznawać nowych ludzi. Cath woli siedzieć w ich wspólnym pokoju i pisać fanfiction do książki, która zawładnęła całym jej sercem.

Któż nie słyszał o Rainbow Rowell? Tak, to ta pani, która napisała "Eleonorę i Parka". Tak przy okazji: ta książka nie przypadła mi do gustu. A jak było z "Fangirl"? Zacznijmy od początku... A było tak: po prostu nie dało się nie usłyszeć chociaż raz o "Fangirl". Zainteresowałam się tą powieścią i stwierdziłam, że to może być książka, która przypadnie mi do gustu. Musicie wiedzieć, że jestem wielką fangirl. Kocham Upiora w operze, Ogniem i mieczem, Czas honoru, Ramina Karimloo, Drew Saricha i tak dalej, i tak dalej. Miałam nadzieję, że odnajdę w tej książce przyjaciółkę, która mnie zrozumie. I nie zawiodłam się. Cath to sympatyczna postać, która jest również książkowym odbiciem wszystkich fangirls. Niestety, ten realny świat Cath i ten, który jest w jej wyobraźni, niezbyt idą ze sobą w parze, dlatego dziewczyna musi podjąć decyzję, czy angażować się dalej w pisanie fanfików, czy wykorzystać swój talent pisarki jakoś inaczej. "Fangirl" to ciepła, przyjemna historia. Mogę nawet stwierdzić, że nawet spokojna, bo nie ma w niej nagłych zwrotów akcji, ani dramatycznych wydarzeń, przy których można by płakać. Za to znajdują się tu fragmenty, które sprawiają, że uśmiech sam pojawia się na twarzy czytelnika. Jest też wiele momentów, w których czytelnik może powiedzieć "Kurczę, ja mam tak samo!". Cath to postać, z którą wszystkie (albo prawie wszystkie) czytelniczki mogą się utożsamić. Książka jest po prostu opisem części życia pewnej... fangirl. Muszę przyznać, że ta powieść jest o wiele lepsza od "Eleonory i Parka". Tam wszystko było przesadzone, przerysowane. Tutaj zaś, spotkałam się odpowiednim wyważeniem proporcji. Nie za dużo i nie za mało. Akurat w sam raz. "Fangirl" czytało mi się bardzo lekko i przyjemnie, książka była dla mnie swego rodzaju umilaczem czasu. Odnalazłam w niej obraz samej siebie. Zobaczyłam jaka sama jestem z tym moim fiołem na punkcie przeróżnych powieści i filmów. Ogólnie historia jest urocza i bardzo prawdziwa (jeśli chodzi o fangirling), jednak nie możecie się po niej spodziewać żadnych fajerwerków, bo ich tutaj najzwyczajniej w świecie, nie będzie. Jak już pisałam powieść jest spokojna. Wystarczy na jedno czy dwa popołudnia. I może zdarzyć się tak, że Was ona nie zachwyci, ale mimo wszystko, trafi do Waszych serc, bo przecież traktuje o molu książkowym, takim jak my. Tak przynajmniej było w moim przypadku. Myślę, że właśnie na tym polega fenomen tej powieści. Serdecznie polecam Wam "Fangirl".
Moja ocena: 7/10


Jak na prawdziwą Fangirl przystało, dodaję utwór śpiewany przez Ramina Karimloo. A raczej cover. "Everything I do". Ta piosenka i głos Ramina... Czy trzeba czegoś więcej do szczęścia? ♥

12 komentarzy:

  1. Też uwielbiam "Ogniem i mieczem" ^.^
    Nie przeczytałam jeszcze tej książki, ale koniecznie muszę to nadrobić. Czasami lubię sobie przeczytać coś takiego spokojnego. Relaksuję się przy takiej literaturze, więc to na pewno mój typ ;)

    Pozdrawiam,
    czytanienaszymzyciem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejna fanka OiM! ♥
      A teraz pytanie: Bohun czy Skrzetuski? :D

      Usuń
  2. O Fangirl oczywiście słyszałam i chcę ją przeczytać w szczególności dlatego, bo jest po prostu o fangirl, którą również jestem :)

    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę od dłuższego czasu mam w planach i z każdą pozytywną opinią na temat Fangirl chcę mieć ją jak najszybciej na swojej półce.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. O kurczę, zaskoczyłaś mnie tym, że Ogniem i Mieczem to uwielbiana przez Ciebie książka. Mimo wszystko obecnie taka literatura niekoniecznie jest popularna i lubiana, więcej razy można się spotkać z opiniami, że Sienkiewicz tworzył jednowymiarowe i przerywane historie... Ale cieszy mnie to i tak, bo sama uwielbiam tę książkę. :) A jeśli chodzi o samo Fangirl - czytałam wcześniej inną książkę autorki i obawiam się, że ta może nie spodobać mi się w takim stopniu, jak tamta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, teraz można znaleźć więcej osób, które nienawidzą Sienkiewicza, niż go lubią. Ale ja go uwielbiam za Bohuna :D

      Usuń
  5. Mam nadzieję, że dla mnie również "Fangirl" będzie umilaczem czasu :) Koleżanka polecała mi tę książkę, a na blogach ciągle widzę jej pozytywne opinie. I jak tu nie przeczytać? ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. I kolejna pozytywna recenzja tej książki. Chyba będę musiała ją w końcu przeczytać.
    Musze tez w końcu przeczytać Ogniem i mieczem ;D

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo intryguje mnie ta książka. Mam wobec niej pewne obawy, ale jednak czuję trochę jakby presję jej przeczytania ;)

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiem, że przeczytam, bo w przeciwieństwie do ciebie "Eleonora i Park" mnie zauroczyła ;). Obiecałam i sobie i autorce, że przeczytam na pewno coś jeszcze, co wyszło spod jej pióra ;)

    OdpowiedzUsuń