piątek, 6 listopada 2015

Cień wiatru- Carlos Ruiz Zafón

Tytuł: Cień wiatru
Autor: Carlos Ruiz Zafón
Ilość stron: 516

"Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to co, już masz w sobie"


Dziesięcioletni Daniel Sempere zostaje zaprowadzony przez ojca, księgarza i antykwariusza, do niezwykłego miejsca w Barcelonie, które znane jest jako Cmentarz Zapomnianych Książek. Zgodnie ze zwyczajem Daniel ma wybrać książkę swego życia, kierując się jedynie intuicją. Spośród setek tysięcy tomów wybiera nieznaną sobie powieść "Cień wiatru" niejakiego Juliana Caraxa. Zauroczony powieścią i zafascynowany jej autorem Daniel usiłuje odnaleźć inne jego książki i odkryć tajemnicę pisarza, nie podejrzewając nawet, iż zaczyna się największa i najbardziej niebezpieczna przygoda jego życia.

O "Cieniu wiatru" słyszałam dużo dobrego. Wszyscy go zachwalali, a ja uparcie twierdziłam, że to książka nie dla mnie. W końcu kupiłam ją w Empiku podczas promocji (promocje w Empiku... dziwne, prawda?) i tak sobie przeleżała na półce miesiąc, potem drugi, aż wreszcie stwierdziłam, że dam powieści Zafóna szansę. Okazało się to dobrą decyzją. Aż strach mnie bierze, kiedy pomyślę o tym, że kawał tak dobrej lektury, mógłby pozostać przeze mnie nieprzeczytany. Ile by mnie ominęło! Książka jest dosyć pokaźnych rozmiarów, do tego pisana małą czcionką. Czytanie szło mi bardzo powoli, ale nie żałuję, że spędziłam z "Cieniem wiatru" tyle czasu, ponieważ było to dla mnie spotkanie, które będę miło wspominać. Carlos Ruiz Zafón ma bardzo specyficzny styl pisania. Specyficzny i jakże piękny. Każda kolejna strona to swego rodzaju dzieło, którym chciałoby się delektować w nieskończoność. Tej książki się nie czyta, przez nią się po prostu płynie. Każde słowo, każda litera wydaje się być odpowiednio przemyślana. Wszystko wydaje się być na swoim miejscu. Czytelnik może wręcz poczuć tę harmonię i spokój, mimo że fabuła może zaskakiwać, wzruszać i śmieszyć. Ileż tu zwrotów akcji! Kiedy myślałam, że wszystko się zaraz wyjaśni, Zafón powiedział stanowcze "NIE" i dodał kolejny element układanki, który nigdzie nie pasował i zapowiadał komplikację życia bohaterów. Bardzo lubię ten stan niedowierzania i pytania samego siebie "Ale jak to tak?". Cenię sobie autorów, którzy potrafią utrzymać czytelnika w napięciu aż do ostatniej strony powieści. I Carlos Ruiz Zafón do tej grupy twórców należy. Oprócz świetnego stylu pisania oraz nagłych zwrotów akcji, mamy tutaj wspaniale wykreowanych bohaterów. Postaci są wyraziste, a do tego każda z nich posiada zarówno swoją dobrą, jak i gorszą stronę. W "Cieniu wiatru" nie ma czerni i bieli. Jest szarość i jej odcienie. To przyczynia się z kolei do niesamowitego klimatu powieści. Kiedy czytałam opisy Barcelony, czułam się jakbym sama tam była i spacerowała uliczkami tego miasta. Sądzę, że do "Cienia wiatru" najbardziej pasuje określenie "baśń dla dojrzałych czytelników". Niestety, magii powieści Zafóna nie da się opisać, więc kto jeszcze nie zna tej książki, niech szybko biegnie po swój własny egzemplarz i zabiera się za lekturę. Jeśli chodzi o mnie, to kiedyś jeszcze powrócę do "Cienia wiatru".  I to nie raz i nie dwa. Tego jestem pewna. 
Moja ocena: 8/10

11 komentarzy:

  1. Wspaniała książka, zgodzę się z Tobą, słowami trudno opisać jak cudowna. W szczególności urzekły mnie przepiękne cytaty, jej klimat i umiejscowienie akcji w Barcelonie. Zdecydowanie każdy powinien "Cień Wiatru" przeczytać.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Naprawdę świetna recenzja. Na szczęście mam już "Cień wiatru" (jeszcze go nie przeczytałam), więc nie grożą mi nieplanowane wydatki. Podczas czytania twojej opinii co chwila zerkałam w jego stronę, czując, że zabiorę się za tę książkę już niedługo. :)
    A promocja w Empiku to rzeczywiście zjawisko rzadko spotykane. :o Większa była niż 5%?
    ocean-slow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaskoczę Cię i odpowiem, że książki były przecenione o 25%. Empik zaszalał. :D

      Usuń
  3. Czytałam kiedyś jakąś książkę tego autora, ale była to taka... bajeczka dla mnie. Nie mówię Zafonowi całkowite "nie", jednak muszę dać sobie czasu przed jego kolejną książką ;)

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
  4. No proszę i kolejna pozytywna opinia o Cieniu wiatru! Jakoś wzbraniam się przed przeczytaniem tej książki, bo nie jestem pewna czy mi się spodoba, no ale skoro Ty miałaś tak samo, a w ostateczności książka bardzo Ci się spodobała, to może i mnie się spodoba :>
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Zafon jest geniuszem, więc jego książki powinno się brać w ciemno, a nie mówić, że nie dla ciebie! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Oh tak strasznie chcę przeczytać tę książkę! Kocham cytat, który pojawił się na początku twojej recenzji. Jest dla mnie jak motto.
    Buziaki!
    Juliet

    OdpowiedzUsuń
  7. Książkę chciałabym przeczytać.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę sięgnąc po tę książkę koniecznie! Masz przpięknego bloga! A zapomniałabym chiałabym cię serdecznie zaprosić do : Liebster Award TAG do którego cię nominowałam :)
    http://miloscwieleznaczen.blogspot.com/2015/11/liebster-award-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę sięgnąc po tę książkę koniecznie! Masz przpięknego bloga! A zapomniałabym chiałabym cię serdecznie zaprosić do : Liebster Award TAG do którego cię nominowałam :)
    http://miloscwieleznaczen.blogspot.com/2015/11/liebster-award-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  10. ja nie byłam Cieniem Wiatru zachwycona, czegoś mi brakowało w tej książce. może za drugim podejściem będzie lepiej. pozdrawiam :)
    wyznaniaczytadloholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń