wtorek, 10 listopada 2015

Oddam ci słońce- Jandy Nelson

Tytuł: Oddam ci słońce
Autor: Jandy Nelson
Ilość stron: 374

"Jeśli jedno z bliźniąt się zrani, drugie będzie krwawić"

Jude i Noah to silnie ze sobą związane bliźnięta. Nie mogą bez siebie istnieć. Jednak nagły brak porozumienia popycha ich do zachowań, których będą potem żałować. 

Chyba nie ma osoby, która w ostatnim czasie nie natknęła się na powieść Jandy Nelson. Jak już zapewne wiecie, należę do tych osób, które o wszystkim muszą przekonać się na własnej skórze. Chciałam sprawdzić, czy "Oddam ci słońce" to rzeczywiście powieść wspaniała oraz poruszająca. I sprawdziłam. Muszę przyznać, że dzieło pani Nelson wypadło bardzo dobrze. Nie rozczarowałam się. Ale z drugiej strony nie jestem wybitnie zachwycona. Jest to powieść po prostu bardzo dobra. I z pewnością niebanalna. Jednym z największych atutów książki jest wplecenie sztuki do fabuły. Przez to książka nabrała wielkiej wartości artystycznej. Mogłabym nawet powiedzieć, że "Oddam ci słońce" to powiew świeżości na naszym rynku wydawniczym. Przepraszam, panie Zielony, ale chyba ma pan poważną konkurentkę, jeśli chodzi o powieści dla młodzieży z przesłaniem. I chociaż lubię "Gwiazd naszych wina", to "19 razy Katherine" mnie rozczarowało, więc punkt w tej rundzie przyznaję Jandy Nelson. "Oddam ci słońce" to książka bardzo dobrze przemyślana. I przelana na papier. Jeśli miałabym określić ją jednym słowem, to byłby to wyraz "nietypowa". Fabuła jest poplątana, niektórych rzeczy czytelnik może dowiedzieć się na ostatnich kartach powieści. Bardzo przywiązałam się do bohaterów, a szczególnie do bliźniąt, pewnego rzeźbiarza i Anglika. Niestety, pojawiła się jedna postać, która mnie irytowała. Ale z drugiej strony, każdy bohater tej książki ma przypisaną rolę do odegrania. I to bardzo przypadło mi do gustu. Nie ma tutaj żadnych zbędnych, płaskich postaci, które po prostu są. Muszę jednak przyznać, że "Oddam ci słońce" miało tendencję do irytowania mnie miejscami (Jude i jej biblia... Miałam ochotę ciskać własnym egzemplarzem po pokoju), żeby zaraz potem mnie zaciekawić i skłonić do dalszej lektury. Myślę, że to dlatego odjęłam parę punktów. "Oddam ci słońce" to powieść ogólnie przyjemna i lekka, chociaż porusza trudne tematy. Traktuje ona o dzieciach, które muszą zmierzyć się z problemami dorosłych. O ich odmienności i brakiem akceptacji ze strony otoczenia. O zburzonych relacjach rodzinnych. O pierwszych miłościach. O poszukiwaniu sensu własnego życia. Każdy będzie odbierał tę książkę na swój własny sposób. Dla jednych może być za trudna i nieciekawa, dla innych będzie niezapomnianą przygodą. A dla jeszcze innych (m.in. dla mnie) okaże się wartościową pozycją, która jest jednak bardziej OK, niż wspaniała. Moim zdaniem powieść tę powinno czytać się w całkowitym skupieniu, aby delektować się historią stworzoną przez Jandy Nelson. "Oddam ci słońce" uczy nas tolerancji, skłania do refleksji, miejscami bawi, ale przede wszystkim ujmuje swoją artystyczną stroną. Polecam!
Moja ocena: 7/10

A oto utwór z musicalu "Romeo i Julia" pod tytułem "La haine" czyli "Nienawiść".

7 komentarzy:

  1. Dobra książka, wspominam ją miło. Choć to do Noaha pałałam miłością, Jude mnie irytowała
    pozdrawiam Justyna

    OdpowiedzUsuń
  2. Książki jeszcze nie czytałam, ale mam ją w planach.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam tę powieść! :)
    Jude - fakt, irytowała mnie trochę, ale jest okej.
    A koniec książki
    czytamboczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Musze przeczytać. Ta okładka jest cudowna.

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj wiele slyszalam o Oddam ci slonce, ale mimi wielu komplemntow nie mam na nie ochoty. Nie jestem pewna czy by mi sie spodobalo...
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja koniecznie muszę przeczytać i mam nadzieję wkrótce to zrobić. :)
    O widzę czytasz "Zimę koloru turkusu" mam nadzieję że się spodoba. :D
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi się podobała :) Ciekawi bohaterowie, niezwykły styl autorki...

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń