czwartek, 11 lutego 2016

After. Płomień pod moją skórą- Anna Todd

Tytuł: After. Płomień pod moją skórą
Autor: Anna Todd
Ilość stron: 632

"Kocham go i nie mam wątpliwości, że on kocha mnie. Nawet jeśli nasz związek nie będzie trwał wiecznie, jeśli skończy się tym, że nigdy więcej się do siebie
nie odezwiemy, zawsze będę wiedziała, że w tym momencie był dla mnie wszystkim"

Nie znam osoby, która nie słyszałaby o serii "After" autorstwa Anny Todd. Może i ta "faza" na jej książki już przeszła, ale mimo wszystko, ciągle budzą emocje, zarówno pozytywne, jak i negatywne. Postanowiłam sama się przekonać o tym, czy "Płomień pod moją skórą" jest naprawdę aż tak beznadziejną powieścią. Nawet mimo negatywnych komentarzy moich koleżanek z klasy (Gośka, Magda, pozdrawiam!), więc proszę, doceńcie to! 

Anna Todd to 26-letnia pisarka. "After" to tak naprawdę fan fiction publikowany początkowo na Wattpadzie. Inspirowany był brytyjskim boysbandem, One direction. Może i ta historia powinna zostać na tym Wattpadzie.

"Nie wiem, co takiego ma sobie Hardin, że staję się przy nim taka emocjonalna pod każdym względem-Moje uczucia wobec niego są pogmatwane. W jednej go nienawidzę a w następnej chce go pocałować.Czuję przy nim rzeczy, o których nawet nie wiedziałam, że mogę czuć [...]. Sprawia,że śmieję się i płaczę,krzyczę i wrzeszczę ale i przede wszystkim-przy nim czuję, że żyję."


Tessa wiedzie poukładane życie: świetnie się uczy i ma wspaniałego chłopaka, Noah. Jednak kiedy przyjeżdża na uniwersytet, poznaje przystojnego Hardina, który jest jej całkowitym przeciwieństwem. Życie dziewczyny zostaje wywrócone do góry nogami. Musi wybrać między spokojnym i ustabilizowanym życiem, a niebezpiecznym i trudnym związkiem z Hardinem. 


"Nie jesteś w moim typie, tak jak ja nie jestem w twoim. Dlatego do siebie pasujemy... Różnimy się od siebie, a jednocześnie jesteśmy tacy sami. Powiedziałaś mi kiedyś, że wyzwalam w tobie to, co najgorsze. Cóż, ty wyzwalasz we mnie to, co najlepsze. Wiem, że ty też to czujesz, Tesso. Fakt, nie umawiałem się na randki, dopóki cię nie spotkałem. Ty sprawiasz, że tego chcę, chcę być lepszy. Chcę, żebyś myślała, że jestem ciebie wart. Chcę, żebyś mnie pragnęła, tak jak ja pragnę ciebie. Chcę się z tobą kłócić, nawet możemy wrzeszczeć na siebie nawzajem, dopóki jedno z nas nie przyzna, że się myli. Chcę się z tobą śmiać i słuchać twoich wykładów na temat klasyki powieści. Chcę... Potrzebuję cię. Wiem, że czasami bywam okrutny... cóż, właściwie zawsze taki jestem, ale to dlatego, że nie wiem, jaki mogę być. - Jego głos jest już tylko szeptem, oczy ma rozbiegane. - Zachowywałem się tak przez długi czas i nigdy nie chciałem być inny. Aż do teraz, do spotkania z tobą"



 ludzie, którzy serię "After" uwielbiają i są tacy, którzy tak tych książek nienawidzą, że nie mogą patrzeć nawet na ich okładki. Zrobiłam rozeznanie i stwierdziłam, że ta druga grupa czytelników jest zdecydowanie większa. I ostatnio dołączyła do niej jeszcze jedna osoba, czyli ja. Moim życzeniem jest, aby Anna Todd już więcej nie pisała. Bo wiecie, "After" to taki koszmarek literacki. Jeden z tych gniotów, które powinno się palić na stosie razem z ich autorami. Nie żeby coś, no ale proszę Was! Ponad 600 stron (a kolejne tomy mają ich nawet 700-800) o tym, jak Tessa i Hardin (czyli główni bohaterowie) kłócą się i potem godzą? Niby nic w tym złego nie ma, ale jednak cała ta książka na tym polega. Kłótnia-zgoda-kłótnia-wyznania miłosne-kłótnia-zgoda-miłość-jeszcze trochę kłótni-problemy-zgoda-wyznania i tak przez całe 600 stron. Bez przesady. Jednak największy problem stanowili bohaterowie tej pseudopowieści. Gdyby Tessa używała czasem narządu, zwanego mózgiem, a Hardin nie zachowywał się jak rozkapryszony 12- latek, książka zakończyłaby się po jakichś 200 stronach bez całej tej dramy i wszyscy żyliby długo i szczęśliwie. Ale nie! On ma problem, potem ona się obraża, bo on ma problem, on chce ją przeprosić, ale sam się obraża, bo ona jest obrażona, bo on miał problem. Pogubiliście się przy czytaniu tego zdania? Tak? Bardzo dobrze, bo to byłam ja podczas czytania "Płomienia pod moją skórą". Fabuła momentami przypominała mi "Modę na sukces", serio. Tak jak już napisałam, największym problemem w tej książce byli bohaterowie. I chociaż niektóre fragmenty ich rozmów były przeurocze i przesłodkie, to jednak nie wystarczyło to do przekonania mnie o "cudowności" powieści pani Todd. Jakaś się zrzędliwa robię. No ale jak mam nie być zrzędliwa po przeczytaniu takiego gniota? Ale jedno Annie Todd muszę przyznać: potrafi zatrzymać przy sobie czytelnika. Jestem ciekawa dalszych losów Tessy i Hardina. To jest tak sprzeczne z moją opinią o tej książce, jak tylko się da, ale jednak takie prawdziwe. Ktoś mi wytłumaczy, o co chodzi? Bo ja nie mam pomysłu. I przyznam się, że już parę razy zastanawiałam się nad rozpoczęciem kolejnej książki z serii "After". Kto wie, może pozwolę sobie na ten masochizm? Podsumowując, ogólnie nie polecam "Płomienia pod moją skórą", ale jeśli ktoś z Was jest ciekawy tej powieści, niech po nią sięgnie, chociażby tylko po to, żeby zobaczyć, czy rzeczywiście jest taka beznadziejna. 
Moja ocena: 3/10 (to za te urocze momenty i umiejętność trzymania czytelnika w napięciu, za nic więcej)


A jakie są Wasze odczucia w stosunku do "After"?

10 komentarzy:

  1. Czytałam trochę i... Nie mogłam, po prostu nie mogłam. Co to jest? Tessa wkurzająca, a Hardin zachowywał się jak jakiś rozpieszczony gówniarz. Te kłótnie, wyznania i kolejne kłótnie. Serio? Jest tyle fajnych fanfików, a oni wydali akurat to?

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak wspominam tę książkę, to mam ochotę zgrzytać zębami. Również zastanawia mnie, skąd tyle pozytywnych opinii na temat tej serii, bo dla mnie była niewiarygodnie słaba.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety, ale mi również pierwsza część "After" nie przypadła do gustu. Ta seria stała się ostatnio tak popularna, że spodziewałam się po niej czegoś więcej, a otrzymałam jedynie bezwartościową powieść miłosną. Zgadzam się również co do bohaterów. Rzadko kiedy natrafiam na tak irytujące postacie!
    Zaksiążkowana

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie czytałam, ale mimo złych opinii, chcę zapoznać się z tą książką. Może jestem masochistką, a może po prostu zapragnęłam to przeczytać po tym, gdy zauważyłam, że książka jest inspirowana One Direction?? Kto wie...

    Pozdrawiam :*
    ksiazki-mitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam i doskonale rozumiem dlaczego mimo nie dość dobrego całokształtu nurtują Cię dalsze losy Tessy i Hardina, ponieważ miałam tak samo, ale ogólnie rzecz biorąc nie uważam Aftera za całkowitego gniota :>
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam ale mam zamiar w najbliższej przyszłości przeczytać. Mam nadzieję , że nie wydam pieniędzy na marne.. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Potwierdzasz tylko, że opinie o tej pozycji są bardzo sprzeczne. Na chwilę obecną nie zdecyduję się na jej przeczytanie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie czytałam i choć wszystko mówi, że mi się nie spodoba, to chcę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  9. Również nie przepadam za tą powieścią, ale pierwszy tom nie był jeszcze taki tragiczny, ale kolejne wkurzały mnie niemiłosiernie ;) Zgadzam się tym, że bohaterowie strasznie działają na nerwy swoim zachowaniem.
    Pozdrawiam :)
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Dostałam ją na Wigilię klasową od koleżanki i jak na razie stoi na półce i czeka na swoją kolej. Jest to typowe new adult i ff, a sama pisywałam kiedyś ff, więc ciekawa jestem tej powieści :) ostatnio spotkałam wiele negatywnych opinii na jej temat, ale nie wypowiem się, bo jej lektura dopiero przede mną. Film jest w drodze! Tessę ma zagrać Indiana Evans (ja ją znam z H2O jako Bellę haha) :) Pewnie będzie wiele powtarzanych wydarzeń, bo ff się na tym opierają, żeby nie było nudy, musi być miłość-kłótnia-miłość-kłótnia i tak w kółko :D

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na nową recenzję!
    Przerwa na książkę
    Snapchat: przerwa_ksiazke

    OdpowiedzUsuń