sobota, 27 lutego 2016

Nieprzekraczalna granica- Colleen Hoover

Tytuł: Nieprzekraczalna granica
Autor: Colleen Hoover
Ilość stron: 304


"Tak ciężko jest nie wiedzieć, co będzie."


Ostatnio postanowiłam, że zakończę wszystkie serie, które kiedykolwiek rozpoczęłam, a których drugie i trzecie tomy czekają już nawet dwa lata, aż po nie sięgnę. Tym sposobem sięgnęłam po "Nieprzekraczalną granicę" autorstwa Colleen Hoover, czyli kontynuację powieści "Pułapka uczuć". 


"Miłość jest najpiękniejszą rzeczą na świecie. Niestety, jest także jedną z tych, które najtrudniej utrzymać, i jedną z tych, które najłatwiej utracić."


Colleen Hoover jest nazywana Królową Young Adult nie bez powodu. Jej książki czyta wiele nastolatek na świecie. Dzięki "Hopeless" czy też "Maybe someday", autorka zyskała rzesze fanów. Ja jednak najbardziej doceniam historię Layken i Willa przedstawioną w serii "Pułapka uczuć". 

"Życie jest trudne. Bywa jeszcze trudniejsze, kiedy jesteś durniem."

"Nieprzekraczalna granica" to kontynuacja powieści "Pułapka uczuć", w której poznajemy dalsze losy Layken i Willa. W pierwszym tomie bohaterowie musieli przejść wiele trudności, cierpień i wyrzeczeń, aby być ze sobą. Teraz, gdy są już na studiach, pojawia się kolejna przeszkoda w postaci byłej dziewczyny Willa. 

"Czasami dwie osoby muszą się rozstać, aby sobie uświadomić, jak bardzo siebie potrzebują."

"Pułapkę uczuć" wspominałam miło, więc byłam ciekawa, co Colleen Hoover przygotowała dla czytelników w "Nieprzekraczalnej granicy". To, co tam znalazłam przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Nie byłam na to psychicznie gotowa! I nie chodzi mi tu o wydarzenia związane wyłącznie z byłą dziewczyną Willa, czyli Vaughn. Jej pojawienie się w tej książce nie było główną przyczyną problemów. Ich przyczyną było... życie? Przypadek? Jeśli ktoś z Was czytał "Nieprzekraczalną granicę", ten zapewne wie, co mam na myśli. Uważam, że ta powieść jest dużo lepsza od swojej poprzedniczki, czyli "Pułapki uczuć". Jestem oczarowana, zachwycona i nie mogę się doczekać, kiedy sięgnę po ostatni tom trylogii. Narratorem w "Nieprzekraczalnej granicy" jest Will. Muszę przyznać, że dawno się tak bardzo nie śmiałam przy czytaniu książki. Jednak nie będę przytaczać żadnych fragmentów, żeby nie psuć Wam radości z czytania. Musicie mi uwierzyć na słowo. Druga połowa "Nieprzekraczalnej granicy" wbiła mnie w fotel. Nie spodziewałam się tego. To był po prostu cios w moje czytelnicze serce. To nie tak miało być! Jednak wybaczam autorce, bo koniec końców zakończenie powieści wynagradza wszystko. Lepszego nie mogłam się spodziewać. Tym sposobem przekonałam się całkowicie do twórczości Colleen Hoover. Poza tym Will to moja nowa książkowa miłość. Jeśli nie czytaliście "Pułapki uczuć", to biegnijcie nadrobić zaległości i od razu zabierajcie się za "Nieprzekraczalną granicę". I chociaż pierwszy tom trylogii może Was nie powalić na kolana, to gwarantuję, że kolejny, czyli ten recenzowany dzisiaj przeze mnie, na pewno to zrobi! Polecam!
Moja ocena: 8/10

"Everything I do, I do it for you" tak bardzo pasuje do tej powieści, że I can't :D


PS Nie wiedziałam, że tak trudno jest recenzować kolejne tomy trylogii, czy też serii. Trzeba cały czas uważać, żeby nie zdradzić nic z poprzedniej części, co jest bardzo ciężkim zdaniem. Podziwiam tych, którzy recenzują te tomy z łatwością!

8 komentarzy:

  1. Lubie tą serię, chociaż muszę przyznać, że trylogia ta najmniej mi się podobała z wszystkich książek Hoover, co nie znaczy, że jest zła oczywiście ;) Ja jestem właśnie po trzecim tomie, który był pisany z perspektywy Willa i bardzo fajnie się czytało :)
    Pozdrawiam.
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeci tom też jest pisany z perspektywy Willa, powiadasz?
      Tym bardziej nie mogę się doczekać!

      Usuń
  2. Nie powiedziałabym, że aż tak należy uważać. Czasem NIE DA się opisać książki nie pisząc o wydarzeniach z poprzedniego tomu. Dlatego zawsze dobrze na początku dać link do recenzji tomu pierwszego, uprzedzając, że ten post może zawierać spoilery ;D
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam Pułapkę uczuć i byłam nią absolutnie zachwycona. Planowałam sięgnąć po kontynuację, ale jakoś straciłam ją z oczu pośród innych książek, które czytałam. Od jakiegoś już czasu przymierzam się do Nieprzekraczalnej granicy i mam nadzieję, że i mnie powali na kolana :>
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki i ciągle zastanawiam się co wziąć na pierwszy raz... To co najpopularniejsze, co najnowsze? Sama nie wiem.

    Pozdrowienia z Po drugiej stronie książki od Książniczki

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam tą książkę, jest bardzo życiowa i skłoniła mnie do rozmyślań, co ja bym zrobiła, gdybym została sama z dziesięcioletnim bratem (którego posiadam :))... Wspaniała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. UWIELBIAM Willa, choć wszyscy mówią ze ta seria nie wyszła najlepiej autorce, to ja ją lubię, są emocje, jest miłość, są wiersze, jest wszystko co potrzebne do dobrej powieści. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też mam masę nie dokończonych serii!! :) tej autorki czytałam ,,Hopeless" i ,,Maybe Someday" i kiedyś ma pewno do niej wrócę może z tą serią ;)

    OdpowiedzUsuń