wtorek, 23 lutego 2016

Powiedz wilkom, że jestem w domu- Carol Rifka Brunt


Tytuł: Powiedz wilkom, że jestem w domu
Autor: Carol Rifka Brunt
Ilość stron: 400


"Jest coś pięknego w stąpaniu po śniegu, po którym nikt jeszcze nie szedł. Zaczynasz wierzyć, że jest w tobie coś wyjątkowego, choć jednocześnie wiesz, że to nie prawda"


"Powiedz wilkom, że jestem w domu" to książka, która już od dawna intrygowała mnie swoim tytułem, więc koniec końców, musiałam po nią sięgnąć.

"Nie wiedziałaś? Na tym właśnie polega sekret. Gdy człowiek akceptuje samego siebie i zadaje się tylko z najlepszymi z możliwych osób, śmierć wcale nie jest straszna"

June, wrażliwa czternastolatka, przyjaźni się ze swoim wujkiem, Finnem. Kiedy ten umiera, wali się cały świat dziewczyny. Na pogrzebie Finna, June spotyka pewnego mężczyznę, który jest zamieszany w śmierć jej wuja. Nieznajomy proponuje jej spotkanie.

"Może faktycznie próby dostrzeżenia w ludziach czegoś, co sami chcą ukryć, powinny być uważane za zbrodnię"

Muszę przyznać, że zostałam miło zaskoczona przez panią Carol Rifkę Brunt. Spodziewałam się kolejnej Greenopodobnej powieści o nieprzeciętnych nastolatkach z problemami (zresztą, jak to u Greena bywa). Oczywiście tu problemy były, wybitna jednostka też była, ale mam wrażenie, że proporcje zostały w tej powieści odpowiednio wyważone. Nie było tu za dużo tego dramatyzmu i filozofowania, a mimo to książka daje do myślenia i pozwala na zastanowienie się nad swoim życiem. Jeśli miałabym odszukać książkę- bliźniaczkę dla "Powiedz wilkom, że jestem w domu", to byłaby to powieść "Oddam ci słońce". Są zadziwiająco do siebie podobne, tylko że moim zdaniem "Powiedz wilkom..." jest dużo lepsza. Też mamy motyw sztuki, motyw skłóconego rodzeństwa, i tajemnic rodzinnych. Więc jeśli ktoś szuka pozycji podobnej do "Oddam ci słońce", to mogę polecić powieść pani Brunt. Znalazłam tam wiele świetnych cytatów, ale to mój ulubiony (prawdopodobnie ten fragment o matematyce tak bardzo do mnie przemówił):

"Życie przypomina zwężający się tunel. W momencie narodzin miał olbrzymie rozmiary. Można było być kim się tylko chciało. Ale dosłownie chwilę później tunel zwężał się mniej więcej o połowę. Jeśli było się chłopcem, stawało się jasne ze nigdy nie będzie się matką i mało prawdopodobne, żeby zostało się manikiurzystka czy wychowawcą w przedszkolu. Potem się rosło i każde zdarzenie sprawiało, że tunel coraz bardziej się zwężał. Złamanie ręki podczas wdrapywania się na drzewo wykluczało karierę miotacza [...]. Złe oceny na sprawdzianach z matematyki odbierały nadzieje na bycie naukowcem. Mijały lata i w końcu życie stawało w martwym punkcie. Było się piekarzem, bibliotekarką czy barmanem. I tyle."

W pewien sposób utożsamiam się z główną bohaterką powieści, która ma wrażenie wyobcowania ze współczesnego świata i twierdzi, że do niego nie pasuje, bo ten jest zbyt nowoczesny. Tyle że ja mam czasem takie przebłyski, a nie myślę tak cały czas, no ale jednak. Styl pisania autorki jest w porządku, a samą książkę czyta się dosyć szybko i lekko. Muszę przyznać, że "Powiedz wilkom..." wciągnęło mnie i ani się obejrzałam, już połowę lektury miałam za sobą. Mimo wszystkich tych zalet, czuję swojego rodzaju niedosyt, jednak nie wiem, z czego się on bierze. Trudno to określić. Po prostu mam ochotę na więcej. "Powiedz wilkom, że jestem w domu" to powieść, która zaskakuje i wzrusza czytelnika, ale przede wszystkim zmusza go do przemyślenia pewnych spraw. Jakich? Nie powiem, ponieważ chcę pozwolić Wam na odkrycie tajemnic całej fabuły. Polecam!
Moja ocena: 7/10


I znowu ta ABBA! Ale utwory tego zespołu tak często pasują do powieści! No co zrobisz? :D

12 komentarzy:

  1. Słyszałam o tej książce i mimo że znam opis i mogę się spodziewać co tam znajdę, to nadal mnie to zastanawia szczególnie przez wzgląd na tytuł tej historii.
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tę książkę na półce. Zbiera naprawdę różne recenzje, ale mam nadzieję, że mnie przypadnie do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam szczerze, że wydaje się dość interesującą książką. Na pewno mi intrygujący tytuł. Dopisuję do listy. :>

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o niej milion ochów i achów, a poza tym temat takiej choroby jest nieczęsto spotykany w książkach, więc chcę przekonać się jak to wyszło autorowi. I ta okładki <3

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Kusi mnie strasznie! Już od dawna na nią poluję jednak jakoś nie może wpaść mi w ręce. Chyba przejdę się do biblioteki i jej poszukam.
    Buziaki!
    http://filigranoowa.blogspot.com/2016/02/ja-ty.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo intryguje mnie ta książka!

    OdpowiedzUsuń
  7. Do tej pory sądziłam, że to kryminał...
    Tytuł mnie zmylił! To wszystko tytuł!! XD
    Ale trzeba przyznać, że kusi, oj kusi ;)

    Pozdrawiam :*
    ksiazki-mitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Intrygująca książka, ale nie wiem czy się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten tytuł przychodzi mi na myśl wilkołaki (za dużo serialu "Pamiętniki wampirów"), ale czy dobrze myślę? :P

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na nową recenzję,
    Przerwa na książkę
    Snapchat: przerwa_ksiazke

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, ta książka nie ma z wilkołakami nic wspólnego :D

      Usuń
  10. Jestem ciekawa tej książki sam tytuł jest intrygujący.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta książka woła do mnie ile razy jestem w księgarni i chyba muszę ją w końcu kupić :) Hmmm myślę, że ma podobny klimat jak ,,Zgubiono, znaleziono" za dużo nie zdradziłaś :) przeczytam i sama się przekonam :)

    OdpowiedzUsuń