czwartek, 3 marca 2016

Cień i kość- Leigh Bardugo

Tytuł: Cień i kość
Autor: Leigh Bardugo
Ilość stron: 380

"Cień i kość" to książka, na którą polowałam już od dawna. W końcu na pomoc przyszła mi biblioteka i mogłam spokojnie zabrać się za czytanie.

Leigh Bardugo to młoda, amerykańska pisarka. Od dawna fascynowała ją Rosja, dlatego też w jej realiach postanowiła osadzić fabułę swojej debiutanckiej powieści pod tytułem "Cień i kość". Prawa do ekranizacji książki wykupił sam producent filmów o Harrym Potterze,

"Całe życie szukam sposobu, by to wszystko naprawić. Ty jesteś moim pierwszym promykiem nadziei od bardzo długiego czasu."

Ravka to państwo niegdyś potężne i urodzajne, Teraz jest jednak otoczone przez Fałdę Cienia: pasmo ciemności, w której czają się potwory. Alina Starkov to młoda dziewczyna, która nie wyróżnia się niczym szczególnym. Dopiero kiedy jej pułk przeprawia się przez Fałdę i zostaje zaatakowany przez wilkry, a jej przyjaciel, Mal, zostaje ranny, ujawniają się umiejętności dziewczyny...

"-Nie jestem przyzwyczajona do tego, że ludzie chcą mnie zabić.

-Naprawdę? Ja już prawie nie zwracam na to uwagi."


Szczerze mówiąc, zawsze mam obawy, kiedy sięgam po książki z gatunku fantastyki. Nie jestem jego aż tak wielką fanką. Jednak ostatnio tyle się działo wokół powieści z trylogii "Grisza", że miałam wrażenie, iż tylko ja jeszcze ich nie przeczytałam i ze zdziwieniem stwierdziłam, że jestem nimi bardzo zainteresowana. Długo trwały poszukiwania "Cienia i kości", ale w końcu dorwałam go w bibliotece i od razu zaczęłam czytać. Jak to z fantastyką bywa, na początku trudno jest wgryźć się w fabułę, bo trzeba zapamiętywać te wszystkie nazwy i dziwne wyrazy, żeby wiedzieć o co chodzi. Muszę jednak przyznać, że tutaj poszło mi łatwo i autorka nieźle poradziła sobie z przedstawieniem czytelnikowi świata, jaki wykreowała. Szczerze mówiąc, nie pamiętam książki, która zaskoczyłaby mnie aż tak swoją oryginalnością (poza "Czasem żniw"). Bohaterowie zostali dobrze wykreowani. O dziwo, główna bohaterka nie irytowała mnie i z chęcią śledziłam jej losy. Alina to dziewczyna odważna, zaradna, ale też wrażliwa i uczynna. Mal, czyli przyjaciel Aliny, jest do niej bardzo podobny (nie fizycznie, oczywiście). Ale tym, który skradł moje serce jest Darkling. Postać nietypowa, tajemnicza, mroczna, a przede wszystkim nieodgadniona. Po zakończeniu pierwszego tomu, ciągle nie wiem jaki jest Darkling i co on tak naprawdę czuje do głównej bohaterki. Tak zagadkowej postaci dawno nie spotkałam. Oczywistym jest jednak to, że Darkling skradł moje czytelnicze serce. Ale tylko w pierwszej połowie powieści. Potem byłam już tylko rozczarowana, ale ciągle mam nadzieję, że ów mężczyzna jeszcze zdoła odkupić swoje winy względem mnie i mnie jeszcze raz oczaruje, tak jak to było na pierwszych 200 stronach książki. Uwielbiałam go! Ale! Żeby nie było, że piszę tylko o Darklingu! Akcja gna, nie ma czasu na nudę. Jest najwyżej czas na odpoczynek podczas wyjaśniania wszystkich zasad i obyczajów panujących w Ravce, "Cień i kość" się po prostu pożera. Przeczytałam tę książkę w jeden dzień i już nie mogę się doczekać, aż sięgnę po kolejne tomy trylogii. Wy w tym czasie musicie zapoznać się z tomem pierwszym. 
Jak najbardziej polecam Wam "Cień i kość"!
Moja ocena: 8/10


PS Na prośbę jednej z czytelniczek mojego bloga, policzyłam, ile stron przeczytałam w lutym. Okazało się, że około 6930 :)

8 komentarzy:

  1. Młoda dziewczyna i brak szczególnych cech - to połączenie zwykle zwiastuje katastrofę ;D Może i ta seria jest pod tym względem wyjątkowa... ale... nie wiem kiedy i czy w ogóle po nią sięgnę ;P
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy, brak szczególnych cech tylko na początku powieści ;)

      Usuń
  2. Tyle słyszałam o tej trylogii, a mimo to jeszcze jej nie czytałam, ale mam nadzieję, że w przyszłości się to zmieni :)
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka już od dawna obija mi się o oczy, jeszcze nie wiem czy sięgnąć, ale zobaczę. :)

    https://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Często sięgam po takie książki, wiec i tą przeczytam. Mam nadzieję, że mi się spodoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie słyszałam o tej książce, ale brzmi bardzo zachęcająco i zapewnie niedługo po nią sięgnę ;)
    Pozdrawiam, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
  6. jeszcze nigdy nie słyszałam o tej książce ale uwierz mi na słowo, że kusi i to bardzo!
    zapraszam do mnie na pierwszą recenzje!
    http://i-think-this-book-is-funny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń